Mam amalgamat i co dalej? cz. I Zdiagnozuj się!

W dzisiejszych czasach coraz więcej osób cierpi na choroby przewlekłe.
Wszystkie one , bez względu na to jak się nazywają prowadzą do złego samopoczucia.
Coraz częściej pojawiające się w internecie recepty na zdrowie nie zawsze prowadzą nas do wymarzonego celu, jakim jest radość życia
 
Zanim podejmiesz kroki mające na celu przywrócenie zdrowia, czy to przez dietę, czy przez detoksyfikację organizmu

ZDIAGNOZUJ SIĘ!

NIE ZGADUJ CO JEST PRZYCZYNĄ TWEGO ZŁEGO SAMOPOCZUCIA. WIELE CHORÓB MOŻE MIEĆ PODOBNE OBJAWY LECZ INNĄ PRZYCZYNĘ.
 
Metale ciężkie.
Dużo się w ostatnim czasie mówi i pisze o toksycznym działaniu wypełnień amalgamatowych. 
Istnieje jednak pewna ciemna strona każdej dobrej nowiny. Dobrej bo wiemy, że nasze złe samopoczucie może być związane z posiadaniem wypełnień rtęciowych. Złej natomiast dlatego, że chęć niewłaściwego pozbycia się przez Pacjentów tych wypełnień niesie ze sobą duże ryzyko zaostrzenia objawów chorobowych.

Mam wypełnienie amalgamatowe i co mam z tym zrobić?
Czy wypełnienia rtęciowe są przyczyną mojego stanu chorobowego?

To najczęściej zadawane przez Pacjentów pytania.
Objawy zatrucia rtęcią nie towarzyszą bowiem wszystkim wypełnieniom, co oczywiście nie znaczy, że się nie pojawią z czasem, ale o tym przy innym wpisie.
 
Pytania na które warto sobie odpowiedzieć, a które mogą naprowadzić na problem amalgamatowy zamieszczę na końcu wpisu, dla każdego, kto nie ma pewności co do podłoża swoich dolegliwości.
 
Pamiętajmy jednak jedną rzecz, że nie ma objawów specyficznych dla zatrucia rtęcią. Są to objawy często związane z układem hormonalnym czy nerwowym a właściwie z ich dysfunkcją. 
 
Dlatego zanim podejmiemy jakiekolwiek kroki musimy zdiagnozować problem.
O tym za chwilę. Najpierw trochę faktów.
 
W przypadku stomatologii, obciążenie metalami ciężkimi pochodzi najczęściej z wypełnień amalgamatowych.

Badania przeprowadzone przez FASEB mówią o tym, że ilość rtęci organicznej w mózgu jest proporcjonalna do ilości wypełnień amalgamatowych w ustach.

Te same badania potwierdzają biokumulację metalu w przysadce mózgowej i podwzgórzu, czyli częściach naszego mózgu odpowiedzialnego za układ hormonalny.
Łatwo się więc domyśleć, że zawarta w nich rtęć będzie powodowała zaburzenia układu hormonalnego.

Zaburzenia te mogą się objawiać w postaci zaburzenia snu, zmęczenia, zaburzenia koncentracji, nieadekwatnego odczuwania temperatury.

Uwalnianie się rtęci z wypełnień amalgamatowych może być różne. Wzrasta podczas spożywania gorących napojów, żucia- przez pocieranie wypełnienia, ale najbardziej wzmaga się przez galwanizm

Galwanizm jest procesem, w którym dochodzi do powstania prądów przepływających pomiędzy różnymi metalami. W  przypadku jamy ustnej przewodnikiem jest ślina.
 
Moja historia.

Galwanizm miałam okazję (nie nazwę tego przyjemnością), odczuć na własnej skórze. W tym czasie, gdy zaproponowano mi założenie korony na jeden z moich zębów (nie świadoma szkodliwego działania wypełnień amalgamatowych), byłam posiadaczką jednego z nich.
To co na ten moment wydawało się właściwym postępowaniem zamieniło się w bardzo nieprzyjemne doświadczenie. 
Po oszlifowaniu zęba została mi złożona korona ochronna. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że była to korona metalowa. Zanim zdążyłam dojechać do domu, znieczulenie już prawie przestało działać, a ja odczuwałam narastający dyskomfort, który wkrótce przerodził się w silny ból. Tłumacząc sobie , że ząb prawdopodobnie został mocno oszlifowany próbowałam nie panikować. Moja czujność prawdopodobnie zostałaby wyciszona tabletką przeciwbólową gdyby nie fakt, że zaczęłam odczuwać niepokojąco silny smak metalu, a wkładając do ust ( podczas posiłku)widelec zobaczyłam iskry. Bynajmniej nie jest to metafora. Ból stawał się coraz silniejszy. Postanowiłam ściągnąć koronę ochronną, która po długich próbach została usunięta, parząc moje palce. Schowałam ją do pudełka po zapałkach, by na drugi dzień zabrać ją do gabinetu w którym została założona. Na drugi dzień po koronie nie było już śladu . Zostały wiórki metalu. 

Dlaczego o tym opowiadam?

Miałam wtedy dużo szczęścia. Dolegliwości bólowe sprawiły, że korona ochronna została usunięta. Nie zawsze jednak tak ten proces wygląda. Proces galwaniczny, który zachodzi w przypadku dwóch różnych metali (rtęć i stop chromowo niklowy w moim przypadku) powoduje uwalnianie ogromnych ilości rtęci z wypełnień amalgamatowych. Taki proces może zachodzić również między wypełnieniami amalgamatowymi a mostkiem czy nawet reteinerem założonym po leczeniu ortodontycznym. Na skutek tego procesu bardzo łatwo dochodzi do biokumulacji rtęci w mózgu. Nie musi to być reakcja bólowa, jaka wystąpiła w moim przypadku.
Galwanizm w jamie ustnej może dawać takie objawy jak brak koncentracji lub w gorszych przypadkach lęki.Może być na tyle niespecyficzny, że nie będziemy szukali pomocy tam gdzie powinniśmy.

Historia Dr Daniela Pompy.
 
Inną od mojej  jest historia Dr Daniela Pompy. Opisuje on swój przypdek, po założeniu wypenień ze złota, przy istniejących już wypełnieniach amalgamatowych, jako horror swojego życia. cyt."...Budziłem sie o 3:00 lub 4:00 nad ranem i nie mogłem ponownie zasnąć. To było gorsze niż zwykła bezsenność. Budziłem sie z uczuciem okropnego lęku. W tym czasie czułem się tak źle, że wolałem umrzeć niż żyć w takim stanie..."
Istnieje taka historyczna , można by powiedzieć, diagnoza- Mad Hatters Disease. Pochodzi z połowy XIX wieku. Związana jest z ludźmi wyrabiającymi filcowe kapelusze. Osoby pracujące z filcem miały typowe objawy zatrucia rtęcią (o czym nikt na ten czas nie wiedział). Rtęć w tym czasie była stosowna przeciwko pleśni, która odkładała się w filcu na skutek wilgoci, powodując w ten sposób jego niszczenie. W konsekwencji impregnacji materiału rtęcią Zwariowani Kapelusznicy, umierali z objawami neurotoksycznymi.
 
W przypadku Dr Pompy ta właśnie historia naprowadziła go na przypuszczalną przyczynę swojego złego samopoczucia. Jego zdziwienie było jednak ogromne gdy po latach w konwencjonalnym badaniu krwi na metale ciężkie nic nie znaleziono.
Większość z nas , zwłaszcza gdy ma objawy , których źródło jest trudne do ustalenia, szuka pomocy w internecie. Tu można znaleźć całą masę artykułów nie zawsze popartych wiedzą. Kończy się tym, że wykonujemy cały szereg testów, które nie rozwiązuja naszego problemu.
 
Postacie rtęci.
 
Rtęć w naszym organiźmie występuje w postaci elementarnej, methylmercury ( organicznej) i nieorganicznej.
Methylmercury jest formą rtęci, która odpowiada spożyciu produktów spożywczych takich jak np.ryby. Rtęć nieorganiczna natomiast pochodzi najczęściej z wypełnień amalgamatowych.
 
Jakie badania wykonać?
 
Jak już wcześniej wspomniałam rtęć pochodząca z amalgamatów będzie występowała w postaci rtęci nieorganicznej. Tak więc we włosach, gdzie kumuluje się głównie rtęć z pokarmów, będzie jej mało. Co nie znaczy, że diagnostyka jest nie ważna.
 
Ostre zatrucie rtęcią. Jest to zatrucie w którym doszło do ekspozycji na rtęć w ostatnim czasie. W tym przypadku wskazane jest wykonanie testów:
  • z krwi
  • z moczu
  • pierwiastkową analizę włosa
W przypadku badania moczu na zawartość rtęci nieorganicznej (z amalgamatów), jej poziom powinien być wysoki, pod warunkiem, że nerki nie są uszkodzone. Tak więc niski wynik badania moczu może być dobry i zły. Dobry gdy świadczy o niskim obciążeniu rtęcią a zły gdy obcią   żenie jest wysokie ale nerki nie funkcjonują prawidłowo i nie dochodzi do wydalania rtęci z organizmu.
 
We krwi bada się głównie methylmercury, który może przesłaniać formę nieorganiczną ( pochodzącą np z amalgamatów).  Wynik może być zawyżony jeżeli:
- w ciągu 72h zjadłeś rybę zawierającą methylmercury. Lub w przypadku wypełnień amalgamatowych, krótko przed pobraniem krwi żułeś gumę, lub piłeś gorący napój.
Sam test z krwi ma pewne ograniczenia, dlatego dodatkowo wykonuje się analizę włosa.
Tak więc potrójny test wnosi najwięcej informacji. Przez badanie krwi bowiem dowiadujemy się jaka jest zawartość rtęci (świeżej) w naszym ciele i porównujemy z zawartością rtęci w moczu oraz we włosie by określić proces wydalania tego metalu.
Chris Shade opracował TRI TEST, w którym jest w stanie na podstawie proporcji między organiczną i nieorganiczną rtęcia określić stan zatrucia organizmu.
 
Przewlekłe zatrucie rtęcią.
W tym przypadku badanie poziomu rtęci we krwi i moczu nie ma specjalnego sensu. Ponieważ rtęć zostaje wchłonięta przez komórki ciała i nie jest wydzielana ( sama z siebie) do krwi. Jeżeli Pacjent jest w posiadaniu wypełnień amalgamatowych( zwłaszcza w dużych ilościach) codzienne czynności żucia, spożywnia gorących napojów i pokarmów doprowadzają do uwolnienia rtęi, która może pojawić się w niewielkiej ilości we krwi. Natomiast negatywny wynik nie świadczy o braku zatrucia tym metalem.
 
Jak więc zdiagnozować przewlekłe zatrucie rtęcią?
 
Ponieważ naszą uwagę na zatrucie rtęcią najczęściej skierowuje złe samopoczucie  (zwłaszcza towarzyszące temu objawy neurologiczne) Ważnym jest, by wykluczyć inne choroby w tym zatrucie miedzią. W przypadku miedzi, która okazuje się być coraz częściej przyczyną zatrucia naszego organizmu ( informację potwierdzającą otrzymałam od osoby zajmującej się badaniem analizy pierwiastkowej włosa) można wykonać badania: wspomnianą analizę pierwiastkowa włosa, badanie moczu na zawartość miedzi oraz badanie czerwonych krwinek.
Gdy miedź została wyeliminowana, w chronicznym zatruciu rtęcią pomocne będzie badanie pierwiastków we włosach.
Już niewielka ilość rtęci może świadczyć o zatruciu tym pierwiastkiem. Ale ponieważ analiza włosa daje nam informację przede wszystkim o methylmercurym należy się przyjrzeć też innym pierwiastkom.
 
Analiza testów.
 
Methylmercury we włosie jest najczęściej wykładnikiem tego ile spożywamy ryb zawierających rtęć, czyli pochodzi z pożywienia. Ten poziom powinien być proporcjonalny do poziomu we krwi w ostrym zatruciu. Niektóre osoby maja jednak zaburzenia na poziomie przechodzenia rtęci z krwi do włosów i wtedy w wynikach badań będzie więcej rtęci we krwi niż we włosie. Taki wynik odzwierciedla pracę wątroby w eliminacji metalu oraz określa system siarkowy.
Jeżeli poziom wapnia jest wyższy niż 1,150ppm a poziom litu jest mniejszy niż 0,004 ppm to znaczy że może występować zatrucie rtęcią.
Dodatkowo, jeżeli w analizie pierwiastkowej włosa rtęci będzie towarzyszyć srebro i nikiel, będzie to świadczyło o amalgamatowym pochodzeniu rtęci. Jeżeli ilość rtęci przekracza 3,0 ppm świadczy to o zatruciu.  
 
Autyzm

Badania przeprowadzone przez Boyd'a Haley'a razem z Amy Holmes na dzieciach z autyzmem pokazują, że rtęć która przedostała się z matki na dziecko, jest tym niższa we włosach im wyższy stopień autyzmu. Badanie to potwierdza więc, że upośledzone przenoszenie rtęci z krwi do włosów dotyczy rtęci organicznej - methylmercury.
 
Na skutek zamiany rtęci organicznej w nieorganiczna, ta druga może być widoczna w testach u osób nie posiadających wypełnień amalgamatowych. Prześledzenie tego procesu na podstawie przeprowadzonych dodatkowych badań umożliwi nam wybranie właściwego procesu detoksyfikacji. Jeżeli np. we krwi mamy wysoki poziom rtęci nieorganicznej a w moczu poziom jest niski, lub brak rtęci, to znaczy, że zanim przejdziemy do detoksu należałoby przyjrzeć się najpierw nerkom.
 
Oprócz wcześniej wymienionych testów we krwi, moczu i włosach istnieje badanie kału na metale ciężkie. Wykonuje się je w przypadku gdy podejrzewamy zatrucie rtęcią a jej poziom w innych badaniach jest niski.

Co mogę zrobić sam by wspomóc postawienie właściwej diagnozy?

Postawienie diagnozy nie jest szybkim procesem. Wymaga dużej cierpliwości i często samozaparcia. By jednak wspomóc jej stworzeniu warto sporządzić dokładną historię choroby. Może to zająć sporo czasu ale będzie to dobrze zainwestowany czas.

Poniżej zamieszczam pytania, które warto sobie zadać taką historię spisując.
Dodatkowo jeżeli byliście w posiadaniu wypełnień amalgamatowych lata temu i macie dostęp do karty zdrowia u swojego stomatologa, łatwiej będzie ustalić kiedy te wypełnienia zostały usunięte. Tu jednak chciałabym zwrócić uwagę na jedną rzecz. Osobiście jeszcze parę lat temu, gdy nie myślałam poważnie o zagrożeniu płynącym z usuwania wypełnień amalgamatowych bez zabezpieczeń ( brak wiedzy) nie odnotowywałam czy usuwam wypełnienie amalgamatowe czy kompozytowe. Z tej racji, że nas dentystów interesuje, czy może w moim przypadku interesował poziom próchnicy jaki w danym zębie występował niż materiał jaki był zakładany. Mam nadzieję jednak że pamiętając w jakim zębie wypełnienie amalgamatowe posiadaliście, będzie można sprawdzić kiedy ono zostało usunięte.
Jeżeli kiedykolwiek zbił sie Wam termometr i pamiętacie przypuszczalny czas warto to zaznaczyć na swojej historii choroby.
Ważnym jest też w jakich warunkach pracujecie, lub pracowaliście. Każda informacja jest informacjją ważną z punktu widzenia diagnostyki.
Pomocnicze pytania:
  1. Czy dieta jest bogata w ryby? Jakie?
  2. Czy odczuwasz problemy ze skupieniem się?
  3. Czy cierpisz na bezsenność?
  4. Czy występuje u Ciebie suchość i swędzenie skóry?
  5. Czy zdarzają się regularne zaparcia względnie biegunki?
  6. Czy zaobserwowaliście zmiany we włosach: cieńsze, wypadające w nadmiarze, łamliwe?
  7. Czy zauważyliście osłabienie węchu lub słuchu?
  8. Czy zdarzają się Wam nocne poty?
  9. Czy zdarza się, że odczuwacie temperaturę nie adekwatnie do temperatury otoczenia?
  10. Czy odczuwacie przyspieszoną pracę serca podczas odpoczynku?
  11. Czy odczuwacie notoryczne zmęczenie bez względu na porę dnia?
  12. Czy odczuwacie strach przed przebywaniem w dużej grupie ludzi?
  13. Czy występuje u Was chęć zjedzenia czegoś słodkiego po głównym posiłku?
  14. Czy zdarzają się częste spadki odporności?
  15. Czy często pojawiają się siniaki na kończynach?
  16. Czy skóra na dłoniach i stopach ma tendencję do złuszczania?
  17. Czy zdarzają się częste skurcze łydek?
  18. Czy chorujecie na choroby tarczycy?
  19. Czy występują problemy trawienne?
  20. Czy chorujecie na RZS/ lub czy któryś z rodziców choruje?
  21. Czy chorujecie na chorobę autoimmunologiczną?
  22. Czy występuje drżenie powieki lub innych mięśni?
  23. Czy zdarzają sie przynajmniej 3 z wymienionych symptomów: bolące chronicznie gardło, zmniejszenie apetytu, ból głowy,problemy z koncentracją, zawroty głowy, ból w klatce piersiowej, drżenie mięśni?
  24. Czy zdarza sie 5 z wymienionych objawów: alergie, nieświerzy oddech, biegunka, zaparcia, bóle brzucha o charakterze skurczów,skurcze mięśni łydek, bóle stawowe,zimne dłonie i stopy, przyspieszone bicie serca, chroniczne zmęczenie?
  25. Czy zdarzają się 4 z wymienionych objawów: lęki, napięcie, depresja,zapominalstwo, nadmierna wstydliwość,łatwość bycia urażonym?
Powyższe pytania są tylko i wyłącznie pytaniami pomocniczymi i nie stanowią o głównej diagnozie.
Zaczerpnięte zostały z rozważań dr. Andrew Cutlera z książki tego autora " Amalgam Illness , diagnosis and treatmaent"


 
 
Nie ma jednego sposobu na pozbycie się rtęci z organizmu podobnie jak nie ma dwóch takich samych przypadków choroby. Stąd bardzo ważnym jest właściwe jego dobranie.
Ze względu na to, że metale ciężkie są silnymi truciznami, detoksyfikacja, czyli oczyszczanie organizmu, lub inaczej przywracanie mu swoich właściwych funkcji, powinna być traktowana inaczej niż oczyszczanie z toksyn pokarmowych.
 
W tym przypadku źle przeprowadzony proces oczyszczania, może być w najlepszym razie nieskuteczny a w najgorszym niebezpieczny.
 

« powrót