Stomatologia klasyczna vs stomatologia biologiczna

Pacjenci często pytają o różnicę między stomatologią klasyczną a biologiczną.

Nie chodzi tu bynajmniej o specjalizację.

W prosty sposób możnaby powiedzieć, że stomatologia biologiczna zajmuje się biologią człowieka, a więc procesami biochemicznymi zachodzącymi w naszym organizmie, decydującymi o zdrowiu lub chorobie.

Stąd też istotnym jest dla nas wpływ nie tylko odżywiania, na procesy zachodzące w jamie ustnej, ale również wpływ związków toksycznych takich jak metale czy toksyny bakteryjne.

Nie oddzielamy się od stomatologii klasycznej, która stała się czysto techniczna, bez niej nie dałoby się tego zawodu wykonywać. 

Nie wiem czy wiecie, ale w latach 1920-1950 stomatolog Joseph Appleton po raz pierwszy uporządkował i opisał bakterie jamy ustnej.

To był jeden z kroków w kierunku stomatologii biologicznej. Nie można bowiem pominąć ogromnego wkładu innego stomatologa dr Westona Price’a, który pokazał w swoich wieloletnich badaniach, jak odżywianie potrafi wpłynąć na rozwój nie

tylko zębów, ale cały organizm.

Przy takiej dawce wiedzy jaką zaserwowali nam nasi poprzednicy byłoby bardzo nierozsądnymi udawać, że jama ustna może być oddzielona od całej reszty naszego organizmu, lub że procesy zachodzące np. w jelitach są oddzielone niewidzialną

ścianą od jamy ustnej.

Przykładem chciażby niech będzie stosowanie fluoru w wodzie i wynikającej z tego fluorozy, charakteryzującej się obok dyskoloracji( przebarwień) uszkodzeniem struktury zębów.

Nie chodzi bowiem o płukanie zębów wodą z fluorem, ale jej codzienne połykanie. Działanie toksyczne fluoru w postaci fluorozy nie dotyczy więc tylko zębów, choć w jamie ustnej jest to właśnie na zębach widoczne.

Czy wydaje się Wam, że skoro doszło do uszkodzenia zębów nie doszło do innego toksycznego działania w organizmie?

Czy zęby są jakąś odrębną jego częścią?

To jest właśnie przykład jednego z zadań jakie stawia przed nami stomatologia biologiczna. Określenie na podstawie badania jamy ustnej procesów zachodzących w organizmie.

 

A kawitacje?

Hasło, które stało się ostatnio bardzo popularne, choć wielu zaprzecza istnieniu takiej kondycji.

Kawitacje powstają wtedy, kiedy zaopatrzenie kości w krew zostaje w jakiś sposób zaburzone. Różnego rodzaju upadki np. konne rowerowe czy snowboardowe mogą przyczyniać się do powstania infekcji kawitacyjnej. 

Jak powstaje kawitacja?

Zaburzone ukrwienie kości powoduje jej obumieranie(kość nie jest wtedy odżywiana), bakterie zasiedlające martwą kość organizują się w miejscu martwicy.

Inną przyczyną powstania kawitacji jest zbyt entuzjastyczne działanie ortodontyczne, znieczulenia ze środkiem obkurczającym, zainfekowane, obumarłe zęby, zęby leczone kanałowo.

Najczęstszą jednak przyczyną są ekstrakcje zębów.

Znieczulenie podane ze środkiem obkurczającym redukuje ukrwienie miejsca usuwanego zęba. Otaczająca go kość zostaje uszkodzona, a bytujące w zębie zmienionym zapalnie bakterie, pozostawione z tyłu.

Rana się „goi” zostawiając bakterie, które zaczynają żerować na naszym organizmie.

Żywią się tym co gospodarz i wydalają toksyny w miejscu, w którym kiedyś był ząb. Brak oczyszczenia zębodołu z więzadła zęba powoduje, że komórki kostne odczytują je jako istniejący ząb, co sprzyja powstaniu pustej przestrzeni, która

rozrastając się tworzy rozległe miejsca infekcji. Taka infekcja nie daje typowego obrazu zapalenia z obrzękiem i zaczerwienieniem. Są to najczęściej zmiany niebolesne, które w przyszłości mogą być nie tylko źródłem neuralgii, ale dużo

poważniejszych chorób. Takie infekcje są infekcjami chronicznymi, którym nie towarzyszą wydzielina ropna czy temperatura. Chroniczne infekcje są infekcjami ukrytymi do tego stopnia, że układ immunologiczny ich nie widzi.

Nieprawidłowe usuwanie zębów ma więc daleko idące konsekwencje.

Dlaczego Pacjenci z przewlekłym zmęczeniem po usunięciu ognisk zapalnych w postaci kawitacji czy zębów leczonych kanałowo odzyskują siły?

Z przewlekłym zapaleniem jest ściśle związany poziom pH.

Niewiele osób wie, że pH mierzone w moczu powinno być porównywalne z pH śliny. Jeżeli pH moczu jest wyższe niż mierzone w jamie ustnej, świadczy to najczęściej o chorobie przewlekłej.

Dlatego też w gabinecie stomatologii biologicznej, oprócz analizowania badań krwi, moczu, czy toksyczności zębów leczonych kanałowo powinno być sprawdzane pH jamy ustnej.

PH krwi wynosi między 7,35-7,45. Jeżeli to pH spadnie poniżej 7,34 dochodzi do zakwaszenia. A przecież pH neutralne to 7!

Komórki porozumiewają się i funkcjonują dzięki procesom chemicznym, elektrycznym i hormonalnym. To jest język komunikacji naszego organizmu.

By te wszystkie procesy mogły zaistnieć pH w naszym organizmie musi być lekko zasadowe. Sprawdźcie swoje ostatnie badanie moczu. Jakie jest pH? Większość naszych Pacjentów ma pH 5. Ale to jest przecież w granicach norm.

Jeżeli organizm zostanie zakwaszony, ma to swoje odbicie w komórkach mięśnia sercowego, komórkach krwi, komórkach mózgowych, kostnych, w skórze, we włosach.

Gdy organizm nie daje sobie rady z zakwaszeniem zaczyna eliminować kwasy przez nerki, płuca, skórę. Gdy jednak dochodzi do zbyt dużego zakwaszenia  organizm neutralizuje to przez przez pobieranie minerałów zasadowych takich jak np.

fosforan wapnia z kości. Dochodzi do rozpuszczenia kości by pozyskać fosforany do alkalizacji, a wapń zostaje wydalony gdzie?... do jamy ustnej osiadając na zębach w postaci kamienia nazębnego lub do stawów tworząc zwapnienia,

może też  odkładać się w innych formach wolnego wapnia. Taki proces ciągłego wyrównywania pH kosztem uwalniania z kości fosforanów wapnia może doprowadzić do osteoporozy. Czy więc wystarczy by higienistka usunęła kamień nazębny?

Skóra i nerki są bardzo wrażliwe na zakwaszenie. Zmiany skórne w postaci egzemy, wyprysków czy nawracające zapalenia dróg moczowych to tylko niektóre z następstw.

Wreszcie zakwaszenie powoduje, że nasz organizm jest niedotleniony, ponieważ jest mniej dostępnego tlenu dla komórek. Doprowadza to nieuchronnie do rozwoju bakterii beztlenowych i nowotworów.

To właśnie te bakterie beztlenowe znajdują się w zębach leczonych kanałowo czy kawitacjach.

Obniżone pH ma również wpływ na funkcjonowanie układu immunologicznego co objawia się obniżoną ilością produkowanych krwinek białych.

Coraz częściej stwierdzam w wynikach badań laboratoryjnych bardzo obniżoną ilość leukocytów mimo bardzo rozszerzonych tzw norm.

Prawidłowa ilość waha się między 5,5-6,5. Dzisiaj stanowi to pewnie wynik 30% Pacjentów.

Nie tylko obniżeniu ulega ilość białych krwinek ale też ich efektywność, co prowadzi do dalszego rozwoju infekcji.

Zakwaszenie organizmu w tle cichych infekcji zębowych nie jest w stanie utrzymać nas przy zdrowiu, bowiem jedno napędza drugie. 

A jak w takich kondycjach przeżywa nasz mikrobiom?

Przecież zakwaszenie jest pożywką dla patogenów takich jak bakterie, grzyby, wirusy, pasożyty.

Zakwaszenie niszczy nasz organizm.

Czy na naszą kondycję mogą mieć wpływ tak niepozorne rzeczy jak wypełnienia w zębach? Amalgamaty, metalowe korony, kompozyty wytwarzane z plastików na bazie petroleum.

Niektóre kompozyty zawierają i wydzielają substancję zwaną BIS-GMA.

Zadaniem stomatologii biologicznej jest używanie związków najbardziej kompatybilnych z organizmem.

Pisząc to mam świadomość, że zastanawiacie się, czy w takim świecie da się w ogóle żyć? Nie chodzi tu bynajmniej o straszenie. Chodzi o świadomość, że te małe rzeczy gdy się zsumują doprowadzają do poważnych problemów zdrowotnych. 

Parę lat temu Times opublikował listę najbardziej szkodliwych zawodów na świecie.

Stomatologia była na pierwszym miejscu.

Środowisko gabinetu stomatologicznego samo w sobie jest tak szkodliwe, że powoduje choroby u wielu z nas. Wyobraźcie sobie codziennie usuwane i zakładane wypełnienia amalgamatowe. Czy wiecie ile rtęci jest w powietrzu, gdzie opada i co

się z nią potem dzieje? Na co połykanie ton probiotyków jeżeli połykana przez nas rtęć powoduje pleomorfizm bakterii jelitowych. To przecież wyrzucony pieniądz!

Nie wyobrażam sobie dziś gabinetu stomatologii biologicznej bez filtrowanego powietrza. My dentyści, higienistki i asystentki też jesteśmy ludźmi, którzy mimo trudnego i bardzo wymagającego zawodu chcą żyć w dobrym zdrowiu.

Bez stomatologii klasycznej nie da się obejść. Ciągle jeszcze konieczne jest leczenie próchnicy czy chirurgiczne usuwanie zębów. Różnica jest w tym jak do tego podchodzimy.

 

Zdrowia życzę

 


« powrót